Życie zwykłego chłopaka który okazał się być gejem. Sukcesy i porażki, wzloty i upadki. Zbiór przemyśleń.

Każdy ma taki moment, kiedy analizuje swoje życie…ja również

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Od jakiegoś czasu coraz częściej i intensywniej myślę nad swoim życiem.

Co zrobiłem dobrze, co źle. Czy czegoś żałuję…

 

Myślę, że każdy z nas analizuje swoje życie, podjęte działania. Ja ostatnio robię to bardzo intensywnie.
Mam wrażenie, że przegrałem swoje życie. Zmarnowałem je.
Bo jak inaczej nazwać to, że w środku czuję, że straciłem dużo próbując żyć tak, jak oczekiwali tego ode mnie inni.

Zawsze byłem dobrym dzieciakiem, słuchałem się, dobrze uczyłem. Nie biegałem po dyskotekach. Tylko w efekcie tego nie nauczyłem się żyć pełnią życia. Nie zrobiłem jakichś spektakularnych głupot, a powinienem.
Wyprowadziłem się zaraz po szkole, praca, studia. I obowiązki od początku, cóż, dorosłe życie. Dalej nie maiłem czasu żyć jak moi rówieśnicy. Ciągle coś do zrobienia, tylko nie ja. A to ja i moje potrzeby powinny być na pierwszym miejscu!
A teraz?
Teraz mam dobrą pracę, własne mieszkanie, niezłe auto. Wielu z tych rówieśników, októrych wspomniałem wyżej nie ma nic z tego. Wegetują zarabiając jakieś grosze

Czy oni są szczęśliwi?
Nie, nie zawsze.
Nie ma to jednak znaczenia większego dla mnie. Bo to są ich decyzje. Ja mogę rozpatrywać wszystko pod kątem moich, za które biorę odpowiedzialność.

Mi do szczęścia brakuje faceta, chłopaka, męża. Tak, męża! I nie ważne co ktoś sobie pomyśli.

Mam poczucie, że nie znajdę faceta dla siebie. Czuję to w głębi serca, a to cholernie boli…
Drzemie we mnie ogromna potrzeba bliskości, wsparcia. I wiem, że nie zostanie ona zaspokojona. K***!

Możecie napisać, że to niesprawiedliwe, ale uważam, że w dużym stopniu wpływ mają na to moi rodzice…tym, że mnie odrzucili, chociaż mam kontakt, zniszczyli mnie. Wewnętrznie, emocjonalnie jestem zniszczony. Jakby wybuchła bomba, jest milion kawałków. Teoretycznie to wszystko dalej jest w środku, ale taka rozpierducha, że nic się kupy nie trzyma.
Pomyślicie zapomnij, żyj po swojemu..i ja tak robię. żyję po swojemu. Tylko to dalej nie trzyma się kupy. Staram się umawiać na randki, wychodzić. Ale nic z tego nie wynika.
Czy ktoś to zrozumie…

Oszukiwałem sam siebie, przecież ja od zawsze byłem gejem. Podświadomie wiedziałem to od małego. Walczyłem ze sobą…
Nie róbcie tego. Nauczcie się na moich błędach…

W zbitym lustrze możemy się dalej przeglądać, możemy je skleić i udawać, że nic się nie stało…tylko to lustro będzie już sklejane. Ono już nigdy nie będzie takie samo. Zawsze będą rysy, pęknięcia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×